Hotel - Gdańskie impresje.
Bardzo miłe są letnie wypady z rodziną gdzieś w Polskę. Ostatnio byliśmy w Gdańsku. Hotele w tym dużym, starym i pięknym hanzeatyckim mieście są różne. Luksusowe i standardowe, drogie i tanie, ładne i brzydkie. Nasz
Hotel był średni, a ceny musiał mieć raczej niższe, bo przy sześciu osobach cena też grała rolę. Byliśmy tam przez weekend. Przyjechaliśmy w sobotę rano, a w niedzielę już wyjeżdżaliśmy. To co nas najbardziej radowało w Gdańsku to Stare Miasto. Dla nas mieszkańców Siemiatycz te domy to tak, jakby zagranica. Nasze budownictwo było i jest całkiem inne. Podjechaliśmy też na Hel, bo tak naprawdę w okresie letnim są problemy, aby tam dotrzeć. Myślę, że następnym razem zmienimy hotel, bo jak się okazało przy wyjeździe, pani pokojówka znalazła zbite lustro za szafą o którym my nawet nie wiedzieliśmy, tak jak o braku radia. To było chyba szukanie jelenia. Myślałem, że nie ma już takiej praktyki w lepszych hotelach, ale widocznie ten nie był lepszy. Chyba niedługo zawitamy ponownie w okolice Gdańska.