Andrzejki - Czartak.
Moje specyficzne Andrzejki organizuje zawsze dla czterech osób. Dwie koleżanki z dawnych lat i mój bliski kolega. Od lat przemierzamy nasze góry, a spotykamy sie na wspólne trzydniowe wędrówki zawsze, gdy są
Andrzejki. Tym razem wybraliśmy Karpacz i przejście na Przełęcz Sowią. Aż żal było by nie skorzystać z możliwości odwiedzenia czeskiej Chatki Jelenka. Nie zawsze jest ona czynna, ale dzisiaj widzieliśmy lornetką, że drzwi są otwarte, a Polacy śmiało wchodzą do środka. Potem wróciliśmy się, by następnie wspiąć na Grzbiet Kowarski i po przez Skalny Stół oraz Czoło dotarliśmy do Przełęczy Okraj na nocleg w schronisku PTTK Na Przełęczy Okraj. Rankiem przez Kowary osiągnęliśmy piękny punkt widokowy w Rudawach Janowickich - Skalnik. Potem zeszliśmy do schroniska PTTK Czartak. Tam byliśmy na Andrzejkach, które sami sobie organizowaliśmy. Kolejne ranne przejście tym razem przez Wielką Kopę, a potem Kolorowe Jeziorka, Wieściszowice, Zegar i Marciszów PKP. Tam zakończyła się kolejna impreza.